poniedziałek, 7 marca 2016

"Tam, gdzie śpiewają drzewa" - Laura Gallego Garcia

Tytuł: Tam, gdzie śpiewają drzewa
Tytuł oryginału: Donde los árboles cantan
Autor: Laura Gallego Garcia
Wydawnictwo: Dreams
Tłumaczenie: Karolina Jaszecka
Data wydania w Polsce: 27 luty 2013
Liczba stron: 400
Kategoria: fantastyka, science fiction



Która z was nie marzyła nigdy o własnym zamku, o tytule królowej lub księżniczki, o wielkiej miłości do końca życia, o rycerzu na białym koniu? O długich sukniach, balach, wielkich ucztach i własnych komnatach? No dziewczyny, przyznawać się! Zakładam, że grupka nigdy o tym niemarzących jest naprawdę niewielka. W dzieciństwie sama to przerabiałam, przebierając się w za duże ubrania i buty mamy. To były czasy *-*
Dzięki tej o to powieści, przypomniałam sobie moje dawne marzenia, plany, które snułam jako dziecko. Uświadomiłam sobie jak one się zmieniły na przestrzeni lat. Z wiekiem one diametralnie się zmieniły, przemieniając mnie z dziecka w nastolatkę. Dlaczego przeczytałam tę książkę? W dużej mierze dzięki okładce. Sami przyznajcie, że jest cudowna, taka baśniowa. Biorąc ją w swoje ręce, kompletnie nie wiedziałam o czym to jest i nawet jak miałam ją już w domu nawet nie spojrzałam na opis z tyły okładki. Naprawdę dobrze zrobiłam, ale przejdę już może do sedna, czemu tak zauroczyłam się tą książką?

piątek, 4 marca 2016

"Cud chłopak" - R. J. Palacio

Tytuł: Cud chłopak
Tytuł oryginału: Wonder
Autor: R. J. Palacio
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Maria Olejniczak-Skarsgard
Data wydania w Polsce: 21 maja 2014 r.
Liczba stron: 416
Kategoria: literatura anglojęzyczna, literatura dziecięca, literatura młodzieżowa



Brak kości policzkowych, rzęs i brwi, zniekształcone oczy, rozszczep podniebienia, zdeformowana żuchwa i uszy, problem ze słuchem, mnóstwo blizn na twarzy, dwadzieścia siedem trudnych operacji - to wszystko przez praktycznie dwa zmutowane geny.


"Tak na marginesie mam na imię August. Nie powiem wam jak wyglądam. Cokolwiek sobie wyobrażacie, w rzeczywistości jest pewnie znacznie gorzej."


A mowa tutaj o dziesięcioletnim chłopcu, który jest głównym bohaterem "Cud chłopak". 
Nie jest zwyczajnym chłopcem. Prawdopodobnie w ciągu swojego krótkiego, dotychczasowego życia przeżył o wiele więcej niż każdy z nas. 
Do tej pory Augie nie chodził do szkoły. Miał zapewnione nauczanie domowe przez swoją mamę. Dzieci widząc go uciekają z krzykiem i płaczem, rodzice posyłają za to współczujące spojrzenia. To nie jedyny powód, dlaczego większość swojego czasu spędził w domu ze swoją rodziną. Obawa przed reakcją rówieśników w szkole, którzy mieliby ciągłą z nim styczność była tak duża, że rodzice postanowili oszczędzić nieprzyjemności swojemu synowi. Lecz wiecznie nauczanie domowe nie może trwać wiecznie. Ma już 10 lat i nie ma żadnych przeciwwskazań, aby Augie poszedł do piątej klasy. Zostaje rzucony na głęboką wodę, otoczony ciekawskimi spojrzeniami i pytaniami czym spowodowany jest jego wygląd. Czy poradzi sobie sam?

środa, 3 lutego 2016

"Między życiem a życiem" - Jessica Shirvingon

Tytuł: Między życiem a życiem
Tytuł oryginału: Between the lives
Autor: Jessica Shirvington
Wydawnictwo: Dreams
Tłumaczenie: Anna Rojkowska, Beata Hrycak-Domke
Data wydania w Polsce: 11 maja 2015
Liczba stron: 288
Kategoria: literatura młodzieżowa, literatura amerykańska,




Fajnie, ze jesteś tutaj ze mną, bo dzisiaj recenzja o nieco innej książce młodzieżowej niż wszystkie. Wyobraź sobie, że masz niepowtarzalną szansę przeżycia wszystkiego jeszcze raz. Dwa razy przeżyć dzieciństwo, dwa razy pójść do szkoły, dwa razy być młodym, dwa razy dorastać. Kuszące, prawda? Pomyśl, jakby to było mieć dwa życia, jedno ciało. Jak w jednym życiu naprawiać to co nie wyszło w drugim. Żyć tu i jednocześnie tam. Mieć świadomość, że tylko ty jedyny na świecie masz taką możliwość. Możliwość bycia kimkolwiek chcesz, robienia tego czego chcesz bez skutków na drugie życie. Kto by nie chciał mieć takiej perspektywy? Lecz nie wszystko zawsze idzie po naszej myśli. Drugie życie - dar czy przekleństwo?

czwartek, 14 stycznia 2016

Film na WEEKEND #7 - "Siedem dusz"

Tytuł: Siedem dusz
Tytuł oryginału: Seven Pounds
Gatunek: Dramat
Produkcja: USA
Premiera ogólnoświatowa:  19 grudnia 2008
Premiera w Polsce: 13 marca 2009
Reżyseria: Gabriele Muccino
Czas trwania: 123 minuty
Obsada: Will Smith, Rosario Dawson, Woody Harrelson, Michael Ealy

 
 
"W ciągu siedmiu dni, Bóg stworzył świat.
A w ciągu siedmiu sekund
ja mój świat roztrzaskałem."

Właśnie tymi słowami zaczyna się historia Bena Thomasa. No prawie tymi słowami, bo Bena poznajemy w chwili, kiedy wzywa karetkę przed popełnieniem samobójstwa. Kolejne spotkania nie będą należały do najprzyjemniejszych - widzimy go w roli karierowicza, biurokraty, pracownika urzędu podatkowego. W czarnym garniturze wygląda jak zimny, okrutny w stosunku do innych ludzi, nieuczciwy człowiek. Potworne potraktowanie niewidomego pracownika firmy mięsnej, nękanie papierami podatkowymi chorej kobiety. Od samego początku jesteśmy zrażeni głównym bohaterem.

sobota, 2 stycznia 2016

Podsumowanie roku 2015 - CO DALEJ?



Cześć Kochani!

Po tak długiej przerwie w blogowaniu, powracam z jeszcze większą energią i zapałem do pracy!
Rok 2015 byłam rokiem przełomowym w moim życiu, pod każdym aspektem. Lipiec przyniósł mi wiele dobrego, między innymi to wtedy zaczęłam blogować. Od dawna myślałam o dzieleniu się z innymi swoją pasją. W końcu zdecydowałam się na ten krok, który jak najbardziej był trafny. Cieszę się, że to robię. Przede wszystkim lubię to robić. Niezwykła forma realizacji siebie i poznawania nowych ludzi (ksiażkoholików :3).

sobota, 31 października 2015

10 ulubionych cytatów książkowych.



Witajcie drodzy czytelnicy!

Ledwo co się zorientowałam, a październik już dobiega końca. Jutro jest szczególny dzień, który pewnie każdy z nas będzie spędzał z rodziną. Moim pierwszym zamiarem było napisanie posta o moim październikowym stosiku i planach na przyszły miesiąc. Niestety w ostatnim czasie zrozumiałam, że z planowaniem u mnie trochę słabo, a co do stosiku... jest on tak mały, że nie ma co o nim pisać.
A więc.. postanowiłam, że w końcu zbiorę swoje ulubione cytaty i chociaż w małej części je wam pokaże. Chciałam to przedstawić w ciekawej formie i umieściłam je w postaci grafik, zdjęć (nie wiem jak to nazwać :D). Mam nadzieję, że przypadną wam do gusty. Znacie je?

sobota, 24 października 2015

"Utrata" - Rachel van Dyken

Tytuł: Utrata
Tytuł oryginału: Ruin
Autor: Rachel Van Dyken
Seria: Zatraceni. TOM 1
Wydawnictwo: Feeria Young
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Data wydania: 4 luty 2015
Liczba stron: 304
Kategoria: literatura młodzieżowa, literatura amerykańska, New Adult, romans




Śmierć - temat ja najbardziej znany. O śmierci wiemy wszystko. Szczególnie to, że jest nieodwracalna i czeka na każdego z nas. Spowita czernią mroku i strachu stoi na skraju naszej życiowej drogi i poluje na naszą duszę, która wciąż chce żyć. Nie da się jej w żaden sposób przechytrzyć. Moja wyobraźnia działa dzisiaj zbyt dobrze. Ludzie umierają z wielu powodów. Może być to wypadek bądź przypadek. Częstą przyczyną jest choroba. W obecnych czasach jest to chlebem powszednim. Każdy z nas miał styczność ze śmiercią. Każdy wie jak działa, co robi z nami, do jakiego stanu doprowadza, kiedy zabiera kogoś kogo kochamy. Ta książka jest odbiciem tego co doświadczamy na co dzień w życiu.

niedziela, 11 października 2015

Z ŻYCIA WZIĘTE, czyli jak to się u mnie zaczęło...



Hej, hej hej!

Za oknem coraz zimniej. Ciepła herbata, koc, jakieś słodkości i książka - tak właśnie przygotowuję się na nadchodzący mróz. Lubię taką pogodę, a zwłaszcza kiedy pada! Siedzę wtedy przy oknie i rozmyślam. Zazwyczaj bierze mnie na refleksje, tak jak dzisiaj. Każdy książkoholik ma swoją historię z czytaniem. Pamiętacie swoje początki? Pamiętacie jaka była wasza pierwsza przez was przeczytana książka? Pierwsza wizyta w bibliotece? Pierwsza kupiona książka? 
Chciałabym opowiedzieć dzisiaj o mojej historii, jak to ze mną było. Od czego się zaczęło i przede wszystkim kiedy. Czytając ten post na pewno weźmie Cię na wspomnienia, związane z Twoją historią czytelniczą. 

poniedziałek, 5 października 2015

"Piękne Istoty" - Kami Garcia & Margaret Stohl

Tytuł: Piękne Istoty
Tytuł oryginału: Beautiful Creatures
Autor: Kami Garcia & Margaret Stohl
Trylogia: Kroniki Obdarzonch
Wydawnictwo: Łyński Kamień
Tłumaczenie: Irena Chodorowska
Data wydania w Polsce: 5 maja 2010
Liczba stron: 536
Kategoria: Young Adult, literatura amreykańska, paranormal romanse, fantastyka


"Gatlin nie wyróżniało się niczym szczególnym.
Byliśmy w samym środku zwyczajności. 
Tak mi się przynajmniej wydawało.
Ale nie mogłem się bardziej mylić.

Była klątwa.
Była dziewczyna.
A na końcu był grób."


sobota, 26 września 2015

"Nomen Omen" - Marta Kisiel

Tytuł: Nomen Omen
Autor: Marta Kisiel
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 5 lutego 2014
Liczba stron: 336
Kategoria: fantastyka, science fiction



Nie wiem czy już wiecie, ale polskiej literatury czytam stosunkowo mało, a można by powiedzieć, że prawie wcale oprócz lektur szkolnych, które są obowiązkowe. Dlaczego? W większym przypadku po prostu za polskimi książkami nie przepadam. Jestem przyzwyczajona do innego rodzaju gatunków literackich, które tak chętnie czytam. Zastanawiam się czym spowodowana jest ta niechęć do polskich dzieł. "Cudze chwalicie, swego nie znacie". Z tym stwierdzeniem zgadzam się w 100%. "Nomen omen" otworzyło mnie na to co wychodzi spod polskiego pióra i dzięki tej książce zapewne zacznę sięgać z większym zapałem po książki naszych autorów.


sobota, 19 września 2015

#AlboAlbo TAG

Cześć wszystkim!
W końcu zaczynam nadrabiać TAGi, których troszkę się nazbierało. Dzisiaj odpowiem na nominacje od Rude Recenzuje na TAG:



Zapraszam serdecznie!

piątek, 11 września 2015

Film na WEEKEND #6 - "The Loft"




Tytuł: The Loft
Gatunek: Thiller
Produkcja: USA 
Premiera w Polsce: 20 lutego 2015
Reżyseria: Erik Van Looy
Czas trwania: 98 minut
Obsada: Karl Urban, James Marsden, Wentworth Miller, Eric Stonestreet, Matthias Schoenaerts, Isabel Lucas.




Po tak długiej nieobecności w końcu wracam! Nowa szkoła, nowe otoczenie zupełnie wytrąciło mnie z równowagi. Nie byłam w stanie skleić chociaż jednego zdania. Moja wena wraca, a z nią ponowna chęć do czytania, bo przyznam szczerze, że w ostatnim czasie czytałam tylko sporadycznie. Czas nadrobić zaległości. Jest piątek, a wraz z nim długo pewnie wyczekiwany weekend. Ja osobiście jestem wyczerpana ciągłymi dojazdami do szkoły. Nareszcie można odpocząć, a wolny czas zawsze można spędzić, oglądając film. "The Loft" oglądałam dosyć nie dawno. Intryga, tajemnica, morderstwo. To coś co ja bardzo lubię. Jesteś ciekawy? Oglądnij zwiastun!

środa, 2 września 2015

"Biorąc oddech" - Rebecca Donovan

Tytuł: Biorąc oddech
Tytuł oryginału: Out of Breath
Autor: Rebecca Donovan
Trylogia: Oddechy (tom 3)
Wydawnictwo: Feeria Young
Tłumaczenie: Robert Kedzierski
Data wydania w Polsce: 8 kwietnia 2015
Liczba stron: 488
Kategoria: literatura młodzieżowa



Co zrobić, kiedy wszystko się wali i nic nam nie pozostaje?  Co zrobić, kiedy nie mamy nic do stracenia? Kiedy myślimy, że nie mamy nic do zaoferowania drugiej osobie? Co zrobić, kiedy nie potrafimy poradzić sobie z przeszłością, jednocześnie z teraźniejszością? Co zrobić, kiedy nie widzimy swojej przyszłości?
"Biorąc oddech" jest ostatnią częścią przejmującej historii o nastolatce, która nie jedno przeszła.


poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Podsumowanie miesiąca SIERPIEŃ 2015



Witajcie w ten upalny dzień!

Dzisiaj słońce daje z siebie wszystko i w ostatni dzień sierpnia obdarowuje nas w takie gorąco! Ten upał już troszeczkę mnie przytłacza. Mam ochotę tylko wskoczyć do wody i z niej nie wychodzić. Pogoda jest niesamowita. Z zimnego, deszczowego dnia, przechodzi w taki skwar. To tylko umacnia nas w świadomości, że jest to niestety ostatni dzień wakacji. Moje lenistwo będzie musiało się skończyć na najbliższe 10 miesięcy. Tegoroczne wolne minęło mi bardzo szybko. Mogłabym powiedzieć, że za szybko. Dużo się u mnie działo, blog, znajomi, wakacyjna praca. To wszystko mnie pochłonęło. Jutro szkoła, a to znaczy, że po raz kolejny rozpocznę naukę, tym razem już w nowej szkole.
Zaraz się pewnie rozpiszę, jak to się stresuje, więc od razu przejdę do rzeczy!

czwartek, 27 sierpnia 2015

"Złodziej pioruna" - Rick Riordan

Tytuł: Złodziej pioruna
Tytuł oryginału: Percy Jackson and The Lightning Thief 
Autor: Rick Riordan
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy - TOM 1
Wydawnictwo: Galeria Ksiżżki
Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Data wydania w Polsce: 6 maja 2009
Liczba stron: 360
Kategoria: fantastyka, przygodowe




Życie Percy'ego od samego początku było pełne przeszkód. Co roku wywalany jest ze szkoły. Ma dwanaście lat i jest zwyczajnym dzieckiem z problemami, które w świecie rzeczywistym spotykamy na co dzień. Do czasu. Dysleksja, ADHD, kłopoty z koncentracją, nadwrażliwość emocjonalna. Zawsze wokół niego dzieją się dziwne, wręcz niewytłumaczalne rzeczy. Wywalono go już sześć razy z sześciu szkół. Taki jest właśnie Percy.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

"Intruz" - Stephanie Mayer

Tytuł: Intruz
Tytuł oryginału: The Host
Autor: Stephanie Mayer
Wydawnictwo: Wydawnictwo dolnośląskie
Tłumaczenie: Łukasz Witczak
Data wydania w Polsce: 3 kwietnia 2013
Liczba stron: 568
Kategoria: fantastyka, science fiction



Stephanie Mayer kojarzy wiele osób - głównie z sagi "Zmierzch", która posiada bardzo skrajne opinie.
Wypożyczając "Intruza" dwa lata temu we wakacje byłam dość sceptycznie nastawiona do tej książki. Zastanawiałam się wtedy, czy powtórzy się historia Belli i jej idealnego Edwarda? Zabranie jej na wakacje było jednym z najlepszych wyborów. Pomimo jej grubości przeczytałam ją bardzo szybko - wręcz za szybko. Minęło tyle czasu, a ja zapomniawszy tak wiele szczegółów z tej książki, postanowiłam do niej wrócić i ponownie ją przeczytać.

sobota, 22 sierpnia 2015

Literackie miasteczko TAG

Witajcie!
Dzisiaj mam dla was post z serii "tych luźniejszych".
Niedawno dostałam nominację do cudownego TAG'u autorstwa LimoBooks.
Dziękuję bardzo! Autorka wykazała się ogromną kreatywnością w stworzeniu nowego (już kolejnego :D) TAG'u. Jest to między innymi:



Czyż nazwa nie jest cudna? A teraz szybko o co chodzi. Naszym zadaniem jest stworzenie swojego literackiego miasteczka. Jak każde miasteczko charakteryzuję się poszczególnymi budynkami. Moją rolą jest dopasowanie ulubionych bohaterów literackich, którzy idealnie pasowaliby do 10 miejsc wybranych do tego TAG'u. Więc... zaczynajmy! 

czwartek, 20 sierpnia 2015

Film na WEEKEND #5 - "Wiek Adaline"

Tytuł: Wiek Adaline
Gatunek: Melodramat
Produkcja: USA
Premiera w Polsce: 15 maja 2015 r.
Reżyseria: Lee Toland Krieger
Czas trwania: 110 minut
Obsada: Blake Lively, Michel Huisman, Harrison Ford, Ellen Burstyn, Lynda Boyd



Dawno na blogu nie było Filmu na WEEKEND. Po tak długiej przerwie postanowiłam wybrać film, który oglądałam stosunkowo niedawno. Dzisiaj przychodzę do was z wspaniałą, poruszającą i głęboką produkcją jaką jest "Wiek Adaline"


"Wieczna młodość czy wielka miłość?"






Piękna Adaline Bowman urodziła się na początku XX wieku. Jako dwudziestodziewięciolatka ulega strasznemu wypadkowi, na skutek którego przestaje się starzeć. Po dłuższym czasie Adaline musi zacząć się ukrywać przed władzami, które chcą poddać ją eksperymentom. Podróżuje, zmienia tożsamość. Jest zmuszona do pożegnań ze swoimi bliskimi, którzy starzeją się na jej oczach. Życie Adaline śledzimy przez prawie cały XX wiek. W końcu kobieta znajdzie miłość, dla której warto wyrzec się śmiertelności. Ale... czy to będzie możliwe?

Każdy z nas pewnie marzył o wielkiej miłości i o nieśmiertelności. Ja jako mniejsza dziewczynka zawsze chciałam żyć wiecznie, nigdy się nie starzeć, być zawsze młodą. Oglądając ten o to film, uświadomiłam sobie, że nieśmiertelność jest wręcz przekleństwem.
Tytułowa bohaterka pierwsze 30 lat swojego życia spędza jako spokojna kobieta. Wychodzi za mąż, rodzi swoją córeczkę. Lecz kiedy przychodzi do tego nieszczęsnego incydentu, jej zegar biologiczny nagle staje w miejscu, lecz w świecie, który wciąż mknie do przodu. 

Na początku można by pomyśleć, że to kolejna szablonowa produkcja filmowa o miłości. Zapewniam was, że tak nie jest. To film, który kryje w sobie głębokie wartości. Życie jakie prowadzi Adaline mogłoby się wydawać, że jest fantastyczne wręcz interesujące, kolorowe, niezwykłe, pełne nowych przeżyć, związków, ale tak naprawdę jest bardzo samotne. Takie życie jest pełne bólu, smutku, rozczarowań, kiedy człowiek musi oglądać jak jego najbliższa rodzina umiera.
W pewnym momencie wciąż piękna, młoda twarz staje się przekleństwem. Adaline po prostu rezygnuje z miłości.



Film "Wiek Adaline" poruszył mnie do głębi. Zwykła historia, a jednak posiadająca ogromny przekaz. Produkcja daje wiele do myślenia. Przypomina nam o wartościach, o których doskonale wiemy, lecz w pogoni za dniem o nich zapominamy. To opowieść o starzeniu się, o miłości, o rozstaniach i o świecie, który pędzi i nigdy się nie zatrzymuje. 

Zapomnijcie o gonitwie codzienności i porwijcie się magii miłości. Film polecam tym, którzy zechcą wieczorem przysiąść i poświęcić te niecałe 2 godziny historii Adaline. Moim skromnym zdaniem uważam, że naprawdę warto.


wtorek, 18 sierpnia 2015

"Oddychając z trudem" - Rebecca Donovan

Tytuł: Oddychając z trudem
Tytuł oryginału: Barely Breathing
Autor: Rebecca Donovan
Trylogia: Oddechy
Wydawnictwo: Feeria Young
Tłumaczenie: Ernest Kacperski
Data wydania w Polsce: 14 stycznia 2015
Liczba stron: 540
Kategoria: literatura młodzieżowa





Po dramatycznej nocy w domu swojej ciotki Carol, Emma ledwo uchodzi z życiem i nic z tego nie pamięta. Budzi się w szpitalnym łóżku w strasznym stanie. Carol nie stwarza już niebezpieczeństwa głównej bohaterce. Po odbytym procesie sądowym, w którym Emily nie musiała uczestniczyć, trafia do więzienia. Lecz ceną za to wszystko jest brak kontaktu ze swoim kuzynostwem Laylą i Jackiem, których tak bardzo kocha.

Emma powoli dochodzi do siebie. Wraca do szkoły. Zaczyna znowu grać ze swoją drużyną i pomimo skontuzjowanej kostki idzie jej naprawdę świetnie. Stara się wrócić do normalnego życia. Miłość do Evana kwitnie, a przyjaźń z Sarą wciąż trwa. Tylko to nie powstrzymuje innych od ciekawskich spojrzeń, od ukradkowych szeptów. Konsekwencje przeżyć z dawnego domu wciąż ścigają dziewczynę, tym razem w postaci koszmarów.

Po pierwszej części serii Oddechy "Powód by oddychać" - recenzję znajdziecie TUTAJ. miałam ogromny niedosyt. Po zakończeniu wciskającym w fotel, koniecznie chciałam się dowiedzieć jakie dalsze losy życie zgotowało Emmie.

Kiedy zaczęłam czytać "Oddychając z trudem" pierwsze 150 stron bardzo mi się dłużyły. Nic konkretnego się w nich nie działo. Czytało mi się bardzo ciężko i nie mogłam praktycznie przebrnąć przez te pierwsze rozdziały. W pewnym momencie chciałam już odłożyć książkę, odpocząć od tego trudu, jakie zadawało mi czytanie początku, lecz nie poddałam się i brnęłam dalej. Nawet nie wiedziałam kiedy, ale strony zaczęłam przewracać coraz szybciej, a w książkę byłam wciągana coraz bardziej. Wszystko nabrało tempa, a akcja diametralnie zaczęła się rozwijać.

Po sześciu miesiącach tej ciężkiej nocy, Emma decyduje się zamieszkać z matką. Czy to był dobry wybór? Pomyśleć by można, że wszystko wychodzi na prostą, lecz zaczyna poznawać Rachel, która porzuciła ją po śmierci ojca Emmy. W domu matka organizuje imprezy, przyprowadza nieznanych ludzi, wychodzi na całe noce. Zaczynają się dziać różne rzeczy, które nie pomagają Emmie podnieść się po tragicznych przeżyciach. Trafia z jednego piekła do drugiego, gdzie napawana koszmarami powoli nie radzi sobie. Z pomocą przychodzi jej Jonathan, obecny facet matki, który niespodziewanie staje się kimś bliższym dla Emmy. Jak potoczą się dalsze losy głównej bohaterki?

Swoim skromnym zdaniem uważam, że Rebecca Donovan ma talent do poruszania ciężkich, trudnych tematów. W pierwszej części mieliśmy do czynienia z przemocą domową, której padała ofiarą główna bohaterka serii. Tym razem autorka ofiaruje nam zupełnie nowe tematy. Dodając nowych bohaterów i nowe wątki, wprowadziła taką świeżość całej historii, przez co cała powieść stała się bardziej rozbudowana. Drugoplanowi bohaterowie są dobrze wykreowani. To oni dodają takiego smaku tej powieści.
Cieszy mnie fakt, że książka nie jest zbudowana tylko na negatywnych przeżyciach Emmy. Pomimo przykrych, złych sytuacji, wszystko jest przeplatane przez szczęśliwe i spokojne chwile, którymi może cieszyć się bohaterka. Kibicowałam Emmie za każdym razem, kiedy była podłamana.

Pomimo nadziei na lepszą przyszłość, którą zapewnia nam autorka, zakończenie po prostu rozbija na najmniejsze kawałeczki. Po przeczytaniu ostatnich rozdziałów, nie mogłam dojść do siebie. Przewijały się przeze mnie wszystkie emocje  (tak jak i podczas całej książki), lecz przy zakończeniu wszystko było z powiększoną siłą. Byłam taka wściekła, że akurat tak się to skończyło. Przede wszystkim byłam zła na Emmę (nie będę pisać dlaczego, bo tego musicie dowiedzieć się sami).

Rebecca Donovan kończąc w ten sposób książkę, zmusza czytelnika do sięgnięcia po ostatni tom trylogii. To właśnie tam rozstrzygnie się całe zakończenie serii. Bardzo długo zwlekałam z przeczytaniem "Bez tchu". Po części chciałam się jak najszybciej dowiedzieć co stanie się dalej z Emmą, a poniekąd nie chciałam się rozstawać z bohaterami, do których tak bardzo się przywiązałam.

Pomimo iż książka zawiera swoje wady, uważam że naprawdę warto sięgnąć po tę pozycję. Nie dajcie zrazić się początkowi, który tak bardzo się dłuży, lecz brnijcie dalej, a może akurat spodoba wam się kontynuacja, jakże popularnej serii.
Książka ta zapewnia nam kolejną dawkę emocji.  Budowanie relacji z matką, otwieranie się na innych ludzi, miłość, zdrada, problem z alkoholem są powszechne w lekturze. Właśnie to jest fundamentem całej powieści.

Jeżeli czytaliście "Oddychając z trudem" chętnie poznam wasze opinie. Podobała wam się? Macie jakieś uwagi co do tej książki? Piszcie w komentarzach.

A tym co jeszcze nie zapoznali się z twórczością Rebecci Donovan gorąco polecam!

R.

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

TOP 7 serii/trylogii, które chciałabym przeczytać.

Cześć wszystkim!

Trochę mnie tu nie było, ale wracam pełną parą! Wakacyjny wyjazd był udany i pozwolił mi trochę odpocząć. Kolejne książki przeczytane, a następne kupione!

Dzisiaj zaczynam od luźniejszego posta. Tym razem jest to TOP 7 serii/trylogii, które chciałabym przeczytać. Mam tendencję, że coś zaczynam, a potem tego nie kończę. Zazwyczaj tak jest przy dużych seriach, które zawierają sporo części.
Jest dużo trylogii, które tak bardzo chciałabym przeczytać, ale jakoś nie znajduję do tego motywacji. Mam nadzieję, że ten post pomoże mi się zmobilizować.

1. Trylogia Suzanne Collins "Igrzyska śmierci"



Szczerze mówiąc jest mi aż wstyd, że jeszcze nie zapoznałam się z twórczością Suzanne Collins.
To książki, które wszyscy znają. Większość je czytała, a nawet jeśli nie, to fabuła znana jest z filmu.
Przyznaję się, że filmów też nie oglądałam. I nawet nie wiem o czym dokładnie jest fabuła.
Muszę to szybko nadrobić, zwracając uwagę na fakt, jak te książki popularne są wśród młodzieży i nie tylko.

2. Seria J. K. Rowling "Harry Potter"



Może to się wydawać dziwne, ale dotychczas zapoznałam się tylko z dwoma pierwszymi tomami tej obszernej i jakże popularnej serii. I to jeszcze było w ubiegłym roku!
Nie wiem czemu nie sięgnęłam po dalsze tomy Harrego Pottera. Może to nie był mój czas na przeczytanie go?
Nie wiem.
I tu kolejne zaskoczenie: Filmów też nie oglądałam, tylko dwie pierwsze części tego co przeczytałam. Kompletnie nie wiem jakie dalsze losy spotkają Harrego Pottera, ale mam zamiar dowiedzieć się tego w najbliższej przyszłości.

3. Trylogia Veronica Roth "Niezgodna"


O tej trylogii także było głośno. Do kin wyszły filmy (których także nie oglądałam). Z poleceń mojej koleżanki, słyszałam, że te książki są naprawdę świetne. Muszę się w końcu o tym przekonać.

4. Seria Rick Riordan "Percy Jackson i bogowie olimpijscy"


Podobnie jak w "Harry Potter" przeczytałam z tej serii tylko pierwszą część.
Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd. "Percy..." jest kolejną serią tak popularną i znaną, że aż nie do wiary, że jeszcze ja się z nią nie zapoznałam. Uwielbiam fantastykę, ale moja mobilizacja do czytania tej serii jest bardzo słaba. Pierwsza część naprawdę mi się podobała i chcę przeczytać kolejne tomy, ale nie mam motywacji. I tak jak z poprzednimi seriami tutaj też nie zapoznałam się nawet z filmem.

5. Trylogia Alexandra Bracken "Mroczne umysły"




Kiedyś nawet zaczęłam czytać pierwszą część, ale po pierwszych 50 stronach przerwałam czytanie i wzięłam się za inne książki, a o tym kompletnie zapomniałam. 

6. Trylogia Czasu Kerstin Gier


O to kolejna trylogia, której jeszcze nie przeczytałam. 
Opinie na temat tych książek są podzielone i nie jestem pewna co do nich. Nie wiem czy je przeczytam, ale wciąż są na mojej liście książek do zapoznania się z nimi, 

7.  Trylogia Katarzyny Berenik Miszczuk "Wiktoria Biankowska" 

Tym razem będzie to polska trylogia. 
Ogólnie czytam stosunkowo mało książek polskich autorów, ale słyszałam o tej trylogii tyle dobrych opinii, że postanowiłam umieścić je na swoją listę książek do przeczytania.

I tak o to prezentuje się moja lista serii/trylogii, które chciałabym przeczytać.
Jestem załamana swoimi brakami czytelniczymi, ale mam nadzieję, że powoli je nadrobię,

Znacie książki umieszczone w tym poście? Która seria/trylogia jest waszą ulubioną i dlaczego?
Chętnie poznam wasze odpowiedzi. Może podpowiecie mi od czego powinnam zacząć?

Jest ktoś jeszcze kto nie zna danych pozycji?
Zapraszam do komentowania!

Czytelniczego dnia życzę.

R.