Pokazywanie postów oznaczonych etykietą feeria young. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą feeria young. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 października 2015

"Utrata" - Rachel van Dyken

Tytuł: Utrata
Tytuł oryginału: Ruin
Autor: Rachel Van Dyken
Seria: Zatraceni. TOM 1
Wydawnictwo: Feeria Young
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Data wydania: 4 luty 2015
Liczba stron: 304
Kategoria: literatura młodzieżowa, literatura amerykańska, New Adult, romans




Śmierć - temat ja najbardziej znany. O śmierci wiemy wszystko. Szczególnie to, że jest nieodwracalna i czeka na każdego z nas. Spowita czernią mroku i strachu stoi na skraju naszej życiowej drogi i poluje na naszą duszę, która wciąż chce żyć. Nie da się jej w żaden sposób przechytrzyć. Moja wyobraźnia działa dzisiaj zbyt dobrze. Ludzie umierają z wielu powodów. Może być to wypadek bądź przypadek. Częstą przyczyną jest choroba. W obecnych czasach jest to chlebem powszednim. Każdy z nas miał styczność ze śmiercią. Każdy wie jak działa, co robi z nami, do jakiego stanu doprowadza, kiedy zabiera kogoś kogo kochamy. Ta książka jest odbiciem tego co doświadczamy na co dzień w życiu.

środa, 2 września 2015

"Biorąc oddech" - Rebecca Donovan

Tytuł: Biorąc oddech
Tytuł oryginału: Out of Breath
Autor: Rebecca Donovan
Trylogia: Oddechy (tom 3)
Wydawnictwo: Feeria Young
Tłumaczenie: Robert Kedzierski
Data wydania w Polsce: 8 kwietnia 2015
Liczba stron: 488
Kategoria: literatura młodzieżowa



Co zrobić, kiedy wszystko się wali i nic nam nie pozostaje?  Co zrobić, kiedy nie mamy nic do stracenia? Kiedy myślimy, że nie mamy nic do zaoferowania drugiej osobie? Co zrobić, kiedy nie potrafimy poradzić sobie z przeszłością, jednocześnie z teraźniejszością? Co zrobić, kiedy nie widzimy swojej przyszłości?
"Biorąc oddech" jest ostatnią częścią przejmującej historii o nastolatce, która nie jedno przeszła.


wtorek, 18 sierpnia 2015

"Oddychając z trudem" - Rebecca Donovan

Tytuł: Oddychając z trudem
Tytuł oryginału: Barely Breathing
Autor: Rebecca Donovan
Trylogia: Oddechy
Wydawnictwo: Feeria Young
Tłumaczenie: Ernest Kacperski
Data wydania w Polsce: 14 stycznia 2015
Liczba stron: 540
Kategoria: literatura młodzieżowa





Po dramatycznej nocy w domu swojej ciotki Carol, Emma ledwo uchodzi z życiem i nic z tego nie pamięta. Budzi się w szpitalnym łóżku w strasznym stanie. Carol nie stwarza już niebezpieczeństwa głównej bohaterce. Po odbytym procesie sądowym, w którym Emily nie musiała uczestniczyć, trafia do więzienia. Lecz ceną za to wszystko jest brak kontaktu ze swoim kuzynostwem Laylą i Jackiem, których tak bardzo kocha.

Emma powoli dochodzi do siebie. Wraca do szkoły. Zaczyna znowu grać ze swoją drużyną i pomimo skontuzjowanej kostki idzie jej naprawdę świetnie. Stara się wrócić do normalnego życia. Miłość do Evana kwitnie, a przyjaźń z Sarą wciąż trwa. Tylko to nie powstrzymuje innych od ciekawskich spojrzeń, od ukradkowych szeptów. Konsekwencje przeżyć z dawnego domu wciąż ścigają dziewczynę, tym razem w postaci koszmarów.

Po pierwszej części serii Oddechy "Powód by oddychać" - recenzję znajdziecie TUTAJ. miałam ogromny niedosyt. Po zakończeniu wciskającym w fotel, koniecznie chciałam się dowiedzieć jakie dalsze losy życie zgotowało Emmie.

Kiedy zaczęłam czytać "Oddychając z trudem" pierwsze 150 stron bardzo mi się dłużyły. Nic konkretnego się w nich nie działo. Czytało mi się bardzo ciężko i nie mogłam praktycznie przebrnąć przez te pierwsze rozdziały. W pewnym momencie chciałam już odłożyć książkę, odpocząć od tego trudu, jakie zadawało mi czytanie początku, lecz nie poddałam się i brnęłam dalej. Nawet nie wiedziałam kiedy, ale strony zaczęłam przewracać coraz szybciej, a w książkę byłam wciągana coraz bardziej. Wszystko nabrało tempa, a akcja diametralnie zaczęła się rozwijać.

Po sześciu miesiącach tej ciężkiej nocy, Emma decyduje się zamieszkać z matką. Czy to był dobry wybór? Pomyśleć by można, że wszystko wychodzi na prostą, lecz zaczyna poznawać Rachel, która porzuciła ją po śmierci ojca Emmy. W domu matka organizuje imprezy, przyprowadza nieznanych ludzi, wychodzi na całe noce. Zaczynają się dziać różne rzeczy, które nie pomagają Emmie podnieść się po tragicznych przeżyciach. Trafia z jednego piekła do drugiego, gdzie napawana koszmarami powoli nie radzi sobie. Z pomocą przychodzi jej Jonathan, obecny facet matki, który niespodziewanie staje się kimś bliższym dla Emmy. Jak potoczą się dalsze losy głównej bohaterki?

Swoim skromnym zdaniem uważam, że Rebecca Donovan ma talent do poruszania ciężkich, trudnych tematów. W pierwszej części mieliśmy do czynienia z przemocą domową, której padała ofiarą główna bohaterka serii. Tym razem autorka ofiaruje nam zupełnie nowe tematy. Dodając nowych bohaterów i nowe wątki, wprowadziła taką świeżość całej historii, przez co cała powieść stała się bardziej rozbudowana. Drugoplanowi bohaterowie są dobrze wykreowani. To oni dodają takiego smaku tej powieści.
Cieszy mnie fakt, że książka nie jest zbudowana tylko na negatywnych przeżyciach Emmy. Pomimo przykrych, złych sytuacji, wszystko jest przeplatane przez szczęśliwe i spokojne chwile, którymi może cieszyć się bohaterka. Kibicowałam Emmie za każdym razem, kiedy była podłamana.

Pomimo nadziei na lepszą przyszłość, którą zapewnia nam autorka, zakończenie po prostu rozbija na najmniejsze kawałeczki. Po przeczytaniu ostatnich rozdziałów, nie mogłam dojść do siebie. Przewijały się przeze mnie wszystkie emocje  (tak jak i podczas całej książki), lecz przy zakończeniu wszystko było z powiększoną siłą. Byłam taka wściekła, że akurat tak się to skończyło. Przede wszystkim byłam zła na Emmę (nie będę pisać dlaczego, bo tego musicie dowiedzieć się sami).

Rebecca Donovan kończąc w ten sposób książkę, zmusza czytelnika do sięgnięcia po ostatni tom trylogii. To właśnie tam rozstrzygnie się całe zakończenie serii. Bardzo długo zwlekałam z przeczytaniem "Bez tchu". Po części chciałam się jak najszybciej dowiedzieć co stanie się dalej z Emmą, a poniekąd nie chciałam się rozstawać z bohaterami, do których tak bardzo się przywiązałam.

Pomimo iż książka zawiera swoje wady, uważam że naprawdę warto sięgnąć po tę pozycję. Nie dajcie zrazić się początkowi, który tak bardzo się dłuży, lecz brnijcie dalej, a może akurat spodoba wam się kontynuacja, jakże popularnej serii.
Książka ta zapewnia nam kolejną dawkę emocji.  Budowanie relacji z matką, otwieranie się na innych ludzi, miłość, zdrada, problem z alkoholem są powszechne w lekturze. Właśnie to jest fundamentem całej powieści.

Jeżeli czytaliście "Oddychając z trudem" chętnie poznam wasze opinie. Podobała wam się? Macie jakieś uwagi co do tej książki? Piszcie w komentarzach.

A tym co jeszcze nie zapoznali się z twórczością Rebecci Donovan gorąco polecam!

R.

poniedziałek, 27 lipca 2015

"Powód by oddychać" - Rebbeca Donovan

Tytuł: Powód by oddychać
Tytuł oryginału: Reason to Breathe
Autor: Rebbeca Donovan
Seria: Oddechy
Tłumaczenie: Ernest Kacperski
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 24 września 2014
Liczba stron: 494
Kategoria: Literatura młodzieżowa




"Powód by oddychać" to kolejna książka, która chwyciła mnie za serce. Emocje towarzyszące mi podczas pierwszego czytania, nie zmieniły się, kiedy zaczęłam książkę czytać po raz drugi. Wciąż były te same i tak silne jak poprzednio.  Jestem zawieszona pomiędzy światem głównej bohaterki, a tym realistycznym. Wciąż żyję jej emocjami i przeżyciami, które tak doskonale udało mi się poznać...


Życie Emmy Thomas, a raczej Emily Thomas, bo tak brzmi jej prawdziwe imię, poznajemy już od początkowych rozdziałów. Pierwsza strona uświadamia nam, że główna bohaterka nie ma idealnego życia, jakiego pragnęłaby mieć. Nie jest zwykłą nastolatką. Zawsze pilnuje, aby długie rękawy były dokładnie ściągnięte. Jest bardzo dobrą uczennicą. Umie zakrywać to, czego nie powinni zobaczyć inni. Chce, jak najszybciej skończyć szkołę, ale to tylko dlatego, że mieszka u wujostwa, którzy nie traktują jej dobrze.
Lecz ni stąd ni zowąd, pojawia się chłopak, który wywraca jej świat do góry nogami.

Autorka wykreowała bardzo charakterystycznych i rozbieżnych bohaterów.
Emma jest zamkniętą w sobie dziewczyną, która nie rozmawia z nikim oprócz swojej jedynej przyjaciółki Sary. Trzyma się na uboczu, a jej głównym celem jest skończenie szkoły z najwyższymi stopniami i dostanie się na wymarzone studia.  Cały swój czas poświęca zajęciom dodatkowym i sporcie. Zachowuje wszystko dla siebie, a swojej tajemnicy nie odkrywa nikomu

"Moim sposobem na życie było trzymanie nerwów na wodzy, dławienie w sobie emocji i ich wypieranie." 

Kiedy poznaje Evana Mathewsa od razu możemy zobaczyć, jak główna bohaterka zmienia się.
Nowy chłopak w szkole jako jedyny zaczyna się interesować Emily i próbuje się znacznie do niej zbliżyć.

Autorka podjęła się bardzo trudnego, ale dość powszechnego tematu w literaturze. Świetnie przedstawiła tok rozumowania i postępowania osoby dotkniętej przemocą domową. Życie dziewczyny cięgle opiera się na kłamstwach i strachu przed oprawcą. Będąc ofiarą wmawia sobie, że nie będzie mieszkać z ciotką wiecznie, a kolejnym argumentem, niepozwalającym jej powiedzieć prawdy, są małe dzieci Carol, które swoim cierpieniem chce chronić.

Prosty język sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko i lekko, całkowicie tracąc poczucie czasu. Pozycja jest głęboka w opisy uczuć głównej bohaterki. Rebbeca Donovan napisała to w taki sposób, że kiedy Emma się usmiechała, na mojej twarzy też wpełzał pełno zadowalający uśmiech. Czułam wszystko to co ona - strach przed oprawcą, ból, cierpienie, złość (którą czułam, aż w zanadrzu), ale także radość i pełnie szczęścia. oraz miłość do Evana, która dodaje jej sił i odwagi. Dzięki temu, że tak intensywnie czułam to wszystko, powstała pewna więź miedzy mną, a główną bohaterką.






Historia Emmy jest idealnym przykładem przemocy, jaki panuje nie tylko w świecie książek, ale także w świecie rzeczywistym. Jest wiele nastolatek, takich jak Emily, które przeżywają to samo co ona. A my o tym nie wiemy, bo tak dobrze się z tym ukrywają.

Rebbeca Donovan stworzyła dzieło, które dociera do każdego skrawka naszej duszy. Porusza nasze serce, przygotowując na mocną i głęboką książkę. To nie tylko powieść o młodzieńczej miłości. To powieść także o sile, jaką  miała w sobie Emma, o przeciwnościach losu, o cierpieniu. Ten utwór pokazuje, że powinniśmy cieszyć się z każdej małej, dobrej rzeczy.
Pomimo, że teraz jest źle, później będzie dobrze - i właśnie taką nadzieję wszczepił Evan dziewczynie, którą tak bardzo pokochał.

Książkę Rebbeci Donovan "Powód by oddychać" polecam naprawdę każdemu! Ta książka jest warta zapamiętania.  Porwijcie się w wir dynamicznych wydarzeń i poznajcie świat Emmy, który choć nie jest idealny i dobry, posiada również wspaniałe chwile.

Dajcie znać w komentarzach, czy czytaliście tę pozycję i napiszcie o swoich wrażeniach.
Tym co jeszcze nie zapoznali się z twórczością Rebbeci Donovan, gorąco polecam!

R.