Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 marca 2016

"Cud chłopak" - R. J. Palacio

Tytuł: Cud chłopak
Tytuł oryginału: Wonder
Autor: R. J. Palacio
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Maria Olejniczak-Skarsgard
Data wydania w Polsce: 21 maja 2014 r.
Liczba stron: 416
Kategoria: literatura anglojęzyczna, literatura dziecięca, literatura młodzieżowa



Brak kości policzkowych, rzęs i brwi, zniekształcone oczy, rozszczep podniebienia, zdeformowana żuchwa i uszy, problem ze słuchem, mnóstwo blizn na twarzy, dwadzieścia siedem trudnych operacji - to wszystko przez praktycznie dwa zmutowane geny.


"Tak na marginesie mam na imię August. Nie powiem wam jak wyglądam. Cokolwiek sobie wyobrażacie, w rzeczywistości jest pewnie znacznie gorzej."


A mowa tutaj o dziesięcioletnim chłopcu, który jest głównym bohaterem "Cud chłopak". 
Nie jest zwyczajnym chłopcem. Prawdopodobnie w ciągu swojego krótkiego, dotychczasowego życia przeżył o wiele więcej niż każdy z nas. 
Do tej pory Augie nie chodził do szkoły. Miał zapewnione nauczanie domowe przez swoją mamę. Dzieci widząc go uciekają z krzykiem i płaczem, rodzice posyłają za to współczujące spojrzenia. To nie jedyny powód, dlaczego większość swojego czasu spędził w domu ze swoją rodziną. Obawa przed reakcją rówieśników w szkole, którzy mieliby ciągłą z nim styczność była tak duża, że rodzice postanowili oszczędzić nieprzyjemności swojemu synowi. Lecz wiecznie nauczanie domowe nie może trwać wiecznie. Ma już 10 lat i nie ma żadnych przeciwwskazań, aby Augie poszedł do piątej klasy. Zostaje rzucony na głęboką wodę, otoczony ciekawskimi spojrzeniami i pytaniami czym spowodowany jest jego wygląd. Czy poradzi sobie sam?

środa, 3 lutego 2016

"Między życiem a życiem" - Jessica Shirvingon

Tytuł: Między życiem a życiem
Tytuł oryginału: Between the lives
Autor: Jessica Shirvington
Wydawnictwo: Dreams
Tłumaczenie: Anna Rojkowska, Beata Hrycak-Domke
Data wydania w Polsce: 11 maja 2015
Liczba stron: 288
Kategoria: literatura młodzieżowa, literatura amerykańska,




Fajnie, ze jesteś tutaj ze mną, bo dzisiaj recenzja o nieco innej książce młodzieżowej niż wszystkie. Wyobraź sobie, że masz niepowtarzalną szansę przeżycia wszystkiego jeszcze raz. Dwa razy przeżyć dzieciństwo, dwa razy pójść do szkoły, dwa razy być młodym, dwa razy dorastać. Kuszące, prawda? Pomyśl, jakby to było mieć dwa życia, jedno ciało. Jak w jednym życiu naprawiać to co nie wyszło w drugim. Żyć tu i jednocześnie tam. Mieć świadomość, że tylko ty jedyny na świecie masz taką możliwość. Możliwość bycia kimkolwiek chcesz, robienia tego czego chcesz bez skutków na drugie życie. Kto by nie chciał mieć takiej perspektywy? Lecz nie wszystko zawsze idzie po naszej myśli. Drugie życie - dar czy przekleństwo?

sobota, 24 października 2015

"Utrata" - Rachel van Dyken

Tytuł: Utrata
Tytuł oryginału: Ruin
Autor: Rachel Van Dyken
Seria: Zatraceni. TOM 1
Wydawnictwo: Feeria Young
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Data wydania: 4 luty 2015
Liczba stron: 304
Kategoria: literatura młodzieżowa, literatura amerykańska, New Adult, romans




Śmierć - temat ja najbardziej znany. O śmierci wiemy wszystko. Szczególnie to, że jest nieodwracalna i czeka na każdego z nas. Spowita czernią mroku i strachu stoi na skraju naszej życiowej drogi i poluje na naszą duszę, która wciąż chce żyć. Nie da się jej w żaden sposób przechytrzyć. Moja wyobraźnia działa dzisiaj zbyt dobrze. Ludzie umierają z wielu powodów. Może być to wypadek bądź przypadek. Częstą przyczyną jest choroba. W obecnych czasach jest to chlebem powszednim. Każdy z nas miał styczność ze śmiercią. Każdy wie jak działa, co robi z nami, do jakiego stanu doprowadza, kiedy zabiera kogoś kogo kochamy. Ta książka jest odbiciem tego co doświadczamy na co dzień w życiu.

środa, 2 września 2015

"Biorąc oddech" - Rebecca Donovan

Tytuł: Biorąc oddech
Tytuł oryginału: Out of Breath
Autor: Rebecca Donovan
Trylogia: Oddechy (tom 3)
Wydawnictwo: Feeria Young
Tłumaczenie: Robert Kedzierski
Data wydania w Polsce: 8 kwietnia 2015
Liczba stron: 488
Kategoria: literatura młodzieżowa



Co zrobić, kiedy wszystko się wali i nic nam nie pozostaje?  Co zrobić, kiedy nie mamy nic do stracenia? Kiedy myślimy, że nie mamy nic do zaoferowania drugiej osobie? Co zrobić, kiedy nie potrafimy poradzić sobie z przeszłością, jednocześnie z teraźniejszością? Co zrobić, kiedy nie widzimy swojej przyszłości?
"Biorąc oddech" jest ostatnią częścią przejmującej historii o nastolatce, która nie jedno przeszła.


wtorek, 18 sierpnia 2015

"Oddychając z trudem" - Rebecca Donovan

Tytuł: Oddychając z trudem
Tytuł oryginału: Barely Breathing
Autor: Rebecca Donovan
Trylogia: Oddechy
Wydawnictwo: Feeria Young
Tłumaczenie: Ernest Kacperski
Data wydania w Polsce: 14 stycznia 2015
Liczba stron: 540
Kategoria: literatura młodzieżowa





Po dramatycznej nocy w domu swojej ciotki Carol, Emma ledwo uchodzi z życiem i nic z tego nie pamięta. Budzi się w szpitalnym łóżku w strasznym stanie. Carol nie stwarza już niebezpieczeństwa głównej bohaterce. Po odbytym procesie sądowym, w którym Emily nie musiała uczestniczyć, trafia do więzienia. Lecz ceną za to wszystko jest brak kontaktu ze swoim kuzynostwem Laylą i Jackiem, których tak bardzo kocha.

Emma powoli dochodzi do siebie. Wraca do szkoły. Zaczyna znowu grać ze swoją drużyną i pomimo skontuzjowanej kostki idzie jej naprawdę świetnie. Stara się wrócić do normalnego życia. Miłość do Evana kwitnie, a przyjaźń z Sarą wciąż trwa. Tylko to nie powstrzymuje innych od ciekawskich spojrzeń, od ukradkowych szeptów. Konsekwencje przeżyć z dawnego domu wciąż ścigają dziewczynę, tym razem w postaci koszmarów.

Po pierwszej części serii Oddechy "Powód by oddychać" - recenzję znajdziecie TUTAJ. miałam ogromny niedosyt. Po zakończeniu wciskającym w fotel, koniecznie chciałam się dowiedzieć jakie dalsze losy życie zgotowało Emmie.

Kiedy zaczęłam czytać "Oddychając z trudem" pierwsze 150 stron bardzo mi się dłużyły. Nic konkretnego się w nich nie działo. Czytało mi się bardzo ciężko i nie mogłam praktycznie przebrnąć przez te pierwsze rozdziały. W pewnym momencie chciałam już odłożyć książkę, odpocząć od tego trudu, jakie zadawało mi czytanie początku, lecz nie poddałam się i brnęłam dalej. Nawet nie wiedziałam kiedy, ale strony zaczęłam przewracać coraz szybciej, a w książkę byłam wciągana coraz bardziej. Wszystko nabrało tempa, a akcja diametralnie zaczęła się rozwijać.

Po sześciu miesiącach tej ciężkiej nocy, Emma decyduje się zamieszkać z matką. Czy to był dobry wybór? Pomyśleć by można, że wszystko wychodzi na prostą, lecz zaczyna poznawać Rachel, która porzuciła ją po śmierci ojca Emmy. W domu matka organizuje imprezy, przyprowadza nieznanych ludzi, wychodzi na całe noce. Zaczynają się dziać różne rzeczy, które nie pomagają Emmie podnieść się po tragicznych przeżyciach. Trafia z jednego piekła do drugiego, gdzie napawana koszmarami powoli nie radzi sobie. Z pomocą przychodzi jej Jonathan, obecny facet matki, który niespodziewanie staje się kimś bliższym dla Emmy. Jak potoczą się dalsze losy głównej bohaterki?

Swoim skromnym zdaniem uważam, że Rebecca Donovan ma talent do poruszania ciężkich, trudnych tematów. W pierwszej części mieliśmy do czynienia z przemocą domową, której padała ofiarą główna bohaterka serii. Tym razem autorka ofiaruje nam zupełnie nowe tematy. Dodając nowych bohaterów i nowe wątki, wprowadziła taką świeżość całej historii, przez co cała powieść stała się bardziej rozbudowana. Drugoplanowi bohaterowie są dobrze wykreowani. To oni dodają takiego smaku tej powieści.
Cieszy mnie fakt, że książka nie jest zbudowana tylko na negatywnych przeżyciach Emmy. Pomimo przykrych, złych sytuacji, wszystko jest przeplatane przez szczęśliwe i spokojne chwile, którymi może cieszyć się bohaterka. Kibicowałam Emmie za każdym razem, kiedy była podłamana.

Pomimo nadziei na lepszą przyszłość, którą zapewnia nam autorka, zakończenie po prostu rozbija na najmniejsze kawałeczki. Po przeczytaniu ostatnich rozdziałów, nie mogłam dojść do siebie. Przewijały się przeze mnie wszystkie emocje  (tak jak i podczas całej książki), lecz przy zakończeniu wszystko było z powiększoną siłą. Byłam taka wściekła, że akurat tak się to skończyło. Przede wszystkim byłam zła na Emmę (nie będę pisać dlaczego, bo tego musicie dowiedzieć się sami).

Rebecca Donovan kończąc w ten sposób książkę, zmusza czytelnika do sięgnięcia po ostatni tom trylogii. To właśnie tam rozstrzygnie się całe zakończenie serii. Bardzo długo zwlekałam z przeczytaniem "Bez tchu". Po części chciałam się jak najszybciej dowiedzieć co stanie się dalej z Emmą, a poniekąd nie chciałam się rozstawać z bohaterami, do których tak bardzo się przywiązałam.

Pomimo iż książka zawiera swoje wady, uważam że naprawdę warto sięgnąć po tę pozycję. Nie dajcie zrazić się początkowi, który tak bardzo się dłuży, lecz brnijcie dalej, a może akurat spodoba wam się kontynuacja, jakże popularnej serii.
Książka ta zapewnia nam kolejną dawkę emocji.  Budowanie relacji z matką, otwieranie się na innych ludzi, miłość, zdrada, problem z alkoholem są powszechne w lekturze. Właśnie to jest fundamentem całej powieści.

Jeżeli czytaliście "Oddychając z trudem" chętnie poznam wasze opinie. Podobała wam się? Macie jakieś uwagi co do tej książki? Piszcie w komentarzach.

A tym co jeszcze nie zapoznali się z twórczością Rebecci Donovan gorąco polecam!

R.

piątek, 14 sierpnia 2015

"Prawie jak gwiazda rocka" - Matthew Quick

Tytuł: Prawie jak gwiazda rocka
Tytuł oryginału: Sorta Like a Rock Star
Autor: Matthew Quick
Cykl: Moondrive
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Maria Brzobohata-Sawicka
Data wydania: 8 października 2014
Liczba stron: 376
Kategoria: literatura młodzieżowa



"Prawie jak gwiazda rocka" przeczytałam totalnie przypadkiem. Będąc w miejskiej bibliotece na półce akurat znalazłam książki Matthew Quicka. Tego autora kojarzyłam tylko z "Niezbędnik obserwatorów gwiazd". Po przeczytaniu tej o to książki byłam ciekawa także innych powieści pisarza i tak o to trafiłam na "Wybacz mi, Leonardzie" oraz na tę żółtą książkę. Nawet nie czytałam opisu z tyłu okładki, więc wypożyczałam praktycznie w "ciemno". Lecz to był chyba najtrafniejszy wybór jaki mogłam wtedy dokonać. Książka okazała się obłędna i totalnie zawładnęła moim sercem.

Głowna bohaterka to Amber Appleton, która ma siedemnaście lat i mieszka w szkolnym autobusie ze swoją mamą i psem. Jej obecny dom nie należy do jej wymarzonych, ale nigdy nie traci nadziei i wciąż stara się znaleźć plusy zaistniałej sytuacji. Należy do Federacji Fantastycznych Fanatyków Franksa, trenuje Chrystusowe Diwy z Korei, toczy zaciętą walkę z Joan Sędziwą. Myśli pozytywnie i zaraża wszystkich swoją energią. Kiedy zaczyna myśleć, że już gorzej być nie może, wtedy los postanawia jej udowodnić, jak bardzo się myliła.

Życie Amber nie jest i nigdy nie było idealne. Została porzucona przez biologicznego ojca. Ma tylko matkę, która nie ma szczęścia do związków z mężczyznami i nie potrafi zapewnić odpowiedniego bytu własnej córce. Pomimo wszystkich trudności jakie napotkała dotychczas na swojej drodze, nie ma pretensji do dorosłych. Dostrzega wszystkie dobre aspekty swojego życia, ma ukochanego psa Boba i lojalnych sobie przyjaciół oraz Boga, którego bardzo kocha. Chociaż jest źle, ona jest wciąż uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do świata, gdzie zapewne część z nas postawiona w takiej sytuacji, zgorzkniałaby bądź nie poradziła sobie z natłokiem tych wszystkich problemów, jakie posiada główna bohaterka.

Język jakim posługuję się autor jest bardzo lekki. Stosuje młodzieżowe slangi i powiedzenia,  co sprawia, że przyjemnie czyta się lekturę. Wspaniale zbudowane dialogi powodują, że książkę czyta się bardzo szybko. Piękna i charakterystyczna okładka przykuła mój wzrok i od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać.
Matthew Quick porusza w swojej powieści wiele istotnych tematów. Bezdomność, alkoholizm, niepełnosprawność, nietolerancja - to wszytko jest w naszym świecie na porządku dziennym. Z tymi problemami wciąż się spotykamy. Jednak mimo tych ciężkich wątków, książkę czyta się z uśmiechem na twarzy.



Losy Amber dogłębnie mnie poruszyły. Od początku polubiłam główną bohaterkę. W pewien sposób związałam się z nią emocjonalnie, bo czytając i przeżywając jej historię miałam wrażenie jakby była dla mnie bliską osobą. Podobała mi się jej wiara w świat, w ludzi. Zaraziła nawet mnie swoim optymizmem i energią. Nie bała się powiedzieć prawdy i pomimo wyrządzonych jej krzywd, wciąż pomagała innym ludziom.

Matthew Quick jest jednym z moich ulubionych autorów. Stworzył niebanalną powieść, na której pod żadnym względem nie rozczarowałam się. Dałam się wciągnąć w świat Amber. Ja połykałam tę książkę. Z zapartym tchem śledziłam jej opowieść i mocno trzymałam za nią kciuki. Jestem oczarowana, zachwycona tą książką i praktycznie nie mam do niej żadnych zastrzeżeń.

To rewelacyjna książka, która daje dużo do myślenia i zmusza do głębokich refleksji. Wywołuje wiele różnych emocji i zapada w pamięć. Pomimo iż jest to powieść młodzieżowa, uważam że jest dla każdego! Przy tej książce wiek nie gra roli.

Gorąco polecam!

Bez kitu!   

R.

środa, 12 sierpnia 2015

"Fangirl" - Rainbow Rowell

Tytuł: Fangirl
Tytuł oryginału: Fangirl
Autor: Rainbow Rowell
Cykl: Moondrive
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Magdalena Zielińsla
Data wydania: 27 lipca 2015 roku
Liczba stron: 380
Kategoria: literatura młodzieżowa





Wren i Cath to siostry bliźniaczki, z wyglądu identyczne, lecz z charakteru są jak ogień i woda. Są swoimi przeciwieństwami: Wren lubi imprezować, pić alkohol, spotykać się z innymi ludźmi. Cath jest typem samotnika - woli siedzieć w domu i pisać fanfikcion do książki, którą kocha nad życie. Są nierozłączne, lecz idąc do colleg'u, ich drogi się powoli rozchodzą. Nie mieszkają razem, a Cath musi wyjść ze swojego "kokonu bezpieczeństwa". W jej życiu pojawiają się dwie osoby: zawsze szczera Reagan i wiecznie uśmiechnięty Levi. Wystarczy tylko kilka miesięcy w nowej szkole, a jej przyjaciele wywrócą wszystko do góry nogami w jej poukładanym świecie.

Kończąc wczoraj powieść Rainbow Rowell, nie wiedziałam co myśleć o tej książce. Moja opinia była zdecydowanie podzielona. Teraz pisząc tę recenzję, wiem już co mi się w "Fangirl" podobało, a co nie. Wcześniej byłam strasznie rozkojarzona, bo nie do końca wiedziałam, jakie jest moje zdanie na temat całej fabuły.




Może zacznę od głównych bohaterów. Każda z tych postaci jest bardzo charakterystyczna i różna od siebie. I to mnie cieszyło. Nie było monotonii. Od samego początku autorka wręcz nasuwa nam te najważniejsze cechy każdego z osobna. Łatwo nam jest ocenić kto jaki jest, bo moim zdaniem, praktycznie wiemy to już od pierwszych stron powieści.
Przede wszystkim urzekł mnie Levi, który jest ciągle uśmiechnięty. Bije od niego taki szczery optymizm (którego czasami jest aż w nadmiarze), którym zarażał wszystkich dookoła. W pracy, w szkole. Jest zawsze uśmiechnięty. Czasami zastanawiałam się, czy go to nie boli, to ciągłe uśmiechanie się.

Tytułowa Fangril, czyli Cath jest dość nietypowa. Często panikuje, jest nieśmiała, i gdyby tylko mogła zamieszkałaby w fikcyjnym świecie Simona Snowa. Jednocześnie jest sympatyczna, rozważna i ma przeogromną fantazję. Jednak zabrakło mi tego czegoś w tej postaci. Tej wyjątkowości, która wyróżniałaby ją na tle większości głównych bohaterek w literaturze młodzieżowej. Największym podobieństwem między mną, a Cath jest czytanie książek. Uwielbiamy je obie!

Styl Rainbow Roweel jest naprawdę bardzo dobry. Pierwszy raz się z nim spotkałam. Słowa pisane z jej pióra czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Książkę przeczytałam wyjątkowo szybko. Jest pełna zabawnych dialogów, na które uśmiechałam się jak głupia. Podobało mi się to, że oprócz historii Cath są wplątane fragmenty historii Simona. Mogłam poznać tą postać i dowiedzieć się kim jest. W powieści możemy znaleźć także rady jak zacząć pisać. To może naprawdę się przydać, zważając na wskazówki zawarte przez autorkę.

Ogólnie książka "Fangirl" była bardzo nagłośniona. Na facebook'u i nie tylko bardzo często widziałam posty związane z tą pozycją, która uważana była za fenomen. Wyczekiwałam premiery i osobiście ją kupiłam. Byłam przekonana, że ta książka skradnie moje serce. Jestem jednak lekko rozczarowana. "Fangirl" podobała mi się, ale nie na tyle jak myślałam że mi się spodoba. Zabrakło mi zdecydowanie akcji, zaskoczenia, bo w niektórych momentach można się domyślić co stanie się później. Nie mogę powiedzieć, czy "Eleonora i Park" jest podobna do nowej powieści Rainbow Rowell, bo akurat tej pozycji nie czytałam.





"Fangirl" to opowieść o przyjaźni, o poznawaniu innych ludzi i przede wszystkim siebie. To książka o stawianiu czoła różnicom miedzy nami i o trudnym dojrzewaniu. To historia o młodej miłości i o ludziach, którzy kochają książki.

Książka idealna na lato. Lekka i przyjemna. Gorąco polecam osobom, które właśnie chcą poświęcić czas książce, dzięki której będą się śmiać razem z bohaterami. Przy której się odprężą i dadzą się wciągnąć w nietuzinkową historię nastolatków.
Nie żałuję, że przeczytałam tę pozycję, a czas na nią poświęcony nie jest zmarnowany.

Piszcie w komentarzach wasze wrażenia po książce Rainbow Rowell, jeśli już ją przeczytaliście.

Chętnie je poznam!

R.


poniedziałek, 27 lipca 2015

"Powód by oddychać" - Rebbeca Donovan

Tytuł: Powód by oddychać
Tytuł oryginału: Reason to Breathe
Autor: Rebbeca Donovan
Seria: Oddechy
Tłumaczenie: Ernest Kacperski
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 24 września 2014
Liczba stron: 494
Kategoria: Literatura młodzieżowa




"Powód by oddychać" to kolejna książka, która chwyciła mnie za serce. Emocje towarzyszące mi podczas pierwszego czytania, nie zmieniły się, kiedy zaczęłam książkę czytać po raz drugi. Wciąż były te same i tak silne jak poprzednio.  Jestem zawieszona pomiędzy światem głównej bohaterki, a tym realistycznym. Wciąż żyję jej emocjami i przeżyciami, które tak doskonale udało mi się poznać...


Życie Emmy Thomas, a raczej Emily Thomas, bo tak brzmi jej prawdziwe imię, poznajemy już od początkowych rozdziałów. Pierwsza strona uświadamia nam, że główna bohaterka nie ma idealnego życia, jakiego pragnęłaby mieć. Nie jest zwykłą nastolatką. Zawsze pilnuje, aby długie rękawy były dokładnie ściągnięte. Jest bardzo dobrą uczennicą. Umie zakrywać to, czego nie powinni zobaczyć inni. Chce, jak najszybciej skończyć szkołę, ale to tylko dlatego, że mieszka u wujostwa, którzy nie traktują jej dobrze.
Lecz ni stąd ni zowąd, pojawia się chłopak, który wywraca jej świat do góry nogami.

Autorka wykreowała bardzo charakterystycznych i rozbieżnych bohaterów.
Emma jest zamkniętą w sobie dziewczyną, która nie rozmawia z nikim oprócz swojej jedynej przyjaciółki Sary. Trzyma się na uboczu, a jej głównym celem jest skończenie szkoły z najwyższymi stopniami i dostanie się na wymarzone studia.  Cały swój czas poświęca zajęciom dodatkowym i sporcie. Zachowuje wszystko dla siebie, a swojej tajemnicy nie odkrywa nikomu

"Moim sposobem na życie było trzymanie nerwów na wodzy, dławienie w sobie emocji i ich wypieranie." 

Kiedy poznaje Evana Mathewsa od razu możemy zobaczyć, jak główna bohaterka zmienia się.
Nowy chłopak w szkole jako jedyny zaczyna się interesować Emily i próbuje się znacznie do niej zbliżyć.

Autorka podjęła się bardzo trudnego, ale dość powszechnego tematu w literaturze. Świetnie przedstawiła tok rozumowania i postępowania osoby dotkniętej przemocą domową. Życie dziewczyny cięgle opiera się na kłamstwach i strachu przed oprawcą. Będąc ofiarą wmawia sobie, że nie będzie mieszkać z ciotką wiecznie, a kolejnym argumentem, niepozwalającym jej powiedzieć prawdy, są małe dzieci Carol, które swoim cierpieniem chce chronić.

Prosty język sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko i lekko, całkowicie tracąc poczucie czasu. Pozycja jest głęboka w opisy uczuć głównej bohaterki. Rebbeca Donovan napisała to w taki sposób, że kiedy Emma się usmiechała, na mojej twarzy też wpełzał pełno zadowalający uśmiech. Czułam wszystko to co ona - strach przed oprawcą, ból, cierpienie, złość (którą czułam, aż w zanadrzu), ale także radość i pełnie szczęścia. oraz miłość do Evana, która dodaje jej sił i odwagi. Dzięki temu, że tak intensywnie czułam to wszystko, powstała pewna więź miedzy mną, a główną bohaterką.






Historia Emmy jest idealnym przykładem przemocy, jaki panuje nie tylko w świecie książek, ale także w świecie rzeczywistym. Jest wiele nastolatek, takich jak Emily, które przeżywają to samo co ona. A my o tym nie wiemy, bo tak dobrze się z tym ukrywają.

Rebbeca Donovan stworzyła dzieło, które dociera do każdego skrawka naszej duszy. Porusza nasze serce, przygotowując na mocną i głęboką książkę. To nie tylko powieść o młodzieńczej miłości. To powieść także o sile, jaką  miała w sobie Emma, o przeciwnościach losu, o cierpieniu. Ten utwór pokazuje, że powinniśmy cieszyć się z każdej małej, dobrej rzeczy.
Pomimo, że teraz jest źle, później będzie dobrze - i właśnie taką nadzieję wszczepił Evan dziewczynie, którą tak bardzo pokochał.

Książkę Rebbeci Donovan "Powód by oddychać" polecam naprawdę każdemu! Ta książka jest warta zapamiętania.  Porwijcie się w wir dynamicznych wydarzeń i poznajcie świat Emmy, który choć nie jest idealny i dobry, posiada również wspaniałe chwile.

Dajcie znać w komentarzach, czy czytaliście tę pozycję i napiszcie o swoich wrażeniach.
Tym co jeszcze nie zapoznali się z twórczością Rebbeci Donovan, gorąco polecam!

R.

czwartek, 9 lipca 2015

" Wybacz mi, Leonardzie" - Matthew Quick

Tytuł: Wybacz mi, Leonardzie
Autor: Matthew Quick
Cykl: Moondrive
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 8 października 2014
Liczba stron: 408
Kategoria: literatura młodzieżowa


" Wybacz mi, Leonardzie" nie bez powodu pojawia się jako pierwszy na moim blogu. Książka ta jest dla mnie bardzo ważna, sentymentalna. W moje ręce trafiła, któregoś majowego popołudnia w miejskiej bibliotece, leżąc na samym szczycie regału. Zielony kolor i nieszablonowa okładka przykuła mój wzrok.

Głównego bohatera poznajemy w dniu jego osiemnastych urodzin. Goli głowę na łyso, przygotowuje podarunki dla przyjaciół i zabiera do szkoły pistolet. Sam opis mnie zaintrygował. Ta pozycja nie pozwoliła mi przejść koło niej obojętnie! Musiałam ją przeczytać.

Pierwsza strona pochłonęła mnie całkowicie, powodując, że chciałam lepiej poznać Leonarda Peacocka. Świetny styl pisania Quicka zaciekawił mnie na tyle, aby sięgnąć dalej. Od początku Leo wzbudził moją sympatię. Wyobcowany, zamknięty w sobie. Bez żadnych przyjaciół, z którymi mógłby spędzać czas po szkole. Inteligenty chłopiec, który zupełnie inaczej patrzy na świat. Po prostu inny. Wyjątkowo dojrzały, jak na swój wiek. Pozostawiony sam sobie. Zbyt samotny i zagubiony.
Obserwując rówieśników, którzy są jego zdaniem niedojrzali i nieszczęśliwych dorosłych dochodzi do wniosku, że nie warto dorosnąć.

" Mam taką teorię, że z wiekiem tracimy zdolność do bycia szczęśliwym " 

Ubiera garnitur i śledzi wybrane sobie ofiary. Widzi ich nudne, szare i monotonne życie, z którego nie są zadowoleni. Obserwuje osoby, które nie potrafią cieszyć się obecnym momentem i nie dostrzegają piękna w tym co mają.
Jego plan to : wręczyć upominki, zabić swojego największego wroga, a na końcu samemu popełnić samobójstwo. W dniu urodzin, o których nikt nie pamięta, tak o to chce położyć kres swojemu istnieniu. Uważa, że śmierć jest najlepszym rozwiązaniem na to, aby go zapamiętano. Pragnie uwagi, której nie doświadczył nawet od własnej matki

Akcja książki rozgrywa się w przeciągu dwóch dni, lecz wielokrotne powroty do przeszłości, listy z przyszłości i liczne przypisy urozmaicają treść historii, która w pewnych momentach mnie rozbawiła, a kiedy indziej wzruszyła do łez. Matthew Quick z precyzją porusza wiele trudnych tematów m. in. inność lub relacje damsko-męskie.
Książka pisana prostym językiem jest przepełniona przemyśleniami Leonarda, które zmuszają nas do głębokich refleksji.

" Inność to cecha pozytywna. Ale inność jest również trudna"

Jakże trafny jest ten cytat do opisania osoby, która się wyróżnia. Społeczeństwo ma wielką siłę. Doszczętnie potrafi zniszczyć drugiego człowieka, który nie idzie za tłumem i nie boi się swojej wyjątkowości. Autor pokazał, jak łatwo może dojść do tragedii. Kierowana do młodzieży jak i osób dorosłych.

Książka "Wybacz mi, Leonardzie" długo pozostanie w mojej pamięci. Historia Lea opowiadająca o samotności i braku zrozumienia  poruszyła mnie. Wciąż mi przypomina, że nie możemy odwracać się od drugiego człowieka, który potrzebuje naszej pomocnej dłoni. Zawsze jest szansa kogoś uratować.


Niesamowita, szczera, prawdziwa i ujmująca.

Czytaliście już tą książkę bądź macie taki zamiar? Koniecznie chciałabym poznać wasze opinie. Piszcie w komentarzach!

R.